22 stycznia 2022

45. 2021 w pigułce

Nikt się mnie tutaj nie spodziewał, a na pewno nie ja sama. Kurde. Weszłam na mojego bloga kilka minut temu, bo chciałam zobaczyć stan mojej kolekcji na początku tego roku, żeby sprawdzić ile figurek mi doszło. Zobaczyłam, że w tym zeszłym roku napisałam TYKO 3 POSTY. 3 posty. Jest źle? Chyba tak. Zaczęłam czytać jedną z moich nowszych  notek. Zatęskniłam. Odzywam się chyba w najmniej odpowiednim momencie, bo powinnam uczyć się biologii. Tak naprawdę miałam zamiar włączyć Sherlocka, ale boję się, że dostanę kolejnego załamania, tak jak po śmierci Mary. 

Poprzednie akapity pisałam pod koniec listopada 2021 roku. Aktualnie mamy już 2022. Nadal ciężko mi uwierzyć jak ten rok tak szybko minął. Trudno mi stwierdzić powód tak długiej nieobecności. Wydaje mi się, że po prostu ostatnio miałam zbyt wiele rzeczy na głowie i musiałam wszystko na spokojnie poukładać. Wypadało by chyba powiedzieć po co się w ogóle odzywam. Więc tak, w tym poście spróbuję podsumować co się wydarzyło w 2021 i pokaże mniej więcej co przybyło do mojej kolekcji na przestrzeni ostatnich miesięcy.
Wracając jeszcze szybko do poprzedniego fragmentu tekstu. Tamtego wieczoru byłam naprawdę padnięta po szkolę (kilka dni później dowiedziałem się, że jeden z nauczycieli ma covida i idziemy na zdalne, więc było to dla mnie zbawieniem), a na horyzoncie był konkurs z biologii, do którego ledwo co zrobiłam. Jak spojrzałam na zegar uznałam, że jednak wypadałoby się pouczyć. Dwie godziny siedziałam nad książkami. Następnego dnia jednak nie wytrzymałam i obejrzałam Sherlocka do końca. Jak ktoś o nim nie słyszał naprawdę polecam, dziwię się, że nie miałam okazji obejrzeć go wcześniej. Jeden z lepszych (jak nie najlepszy) serial jaki widziałam. 

Wróćmy do sedna, w tym roku nie chce robić "typowego" kolekcjonerskiego podsumowania jak wcześniej, ponieważ pamiętam ile czasu zajmowało mi robienie zdjęć figurek, przeliczenie wszystkich motyli i znalezienie numerków większość brokatowych lps jakie przybyły do mojej kolekcji. 

Mogłoby się wydawać, że przez tą przerwę na blogu mój zapał do kolekcjonowania ustał. Nic bardziej mylnego. W tym roku do mojej kolekcji przybyło 263 figurki, z czego 153 do mojej części, a 108 do części mojej siostry. Reasumując aktualnie moje kolekcja liczy 1174 lps. Jak dla mnie jest to szalona liczba, ale mimo to jestem naprawdę z niej dumna. Muszę jednak przyznać, że jest mi coraz trudniej z zapamiętaniem wszystkich figurek (szczególnie tych, które znajdują się w pokoju mojej sis). Najgorsze jest chyba to, że w tym roku przestałam nadawać imiona lps'om (z kilkanastoma wyjątkami). Może jeszcze do tego wrócę, choć imiona coraz częściej się dublują, a ja nie daje rady spamiętać pseudonimów strasznych figurek.

Na dole wstawiam wam zdjęcie maluchów, z których jestem chyba najbardziej zadowolona. Jest ich oczywiście o wieeeele więcej, ale te przyszły mi jako pierwsze na myśl. Są to dla mnie wyjątkowo ważne zdobycze, bo w większości przypadków były to moje wymarzone zwierzątka. Reszta po prostu bardzo przypadła mi do gustu lub są to statystycznie rzadkie lps.

Z ciekawostek mogę dodać, że w tym roku najwięcej figurek zakupiłam za pośrednictwem olx. Kilka lat temu bardzo nie lubiłam tego portalu, a aktualnie stał się moim ulubionym. Na drugim miejscu znajdują się chyba grupki na Facebooku, które również ostatnimi czasy zaczęłam uwielbiać. Jeśli się nie mylę chyba niedługo mija rok od kiedy pierwszy raz do takowej dołączyłam. Mogę dodać również, że w tym roku złożyłam swoje pierwsze (i na ten moment jedyne) zamówienie na vinted. Szczerze mówiąc ta aplikacja jest dla mnie trochę mało przejrzysta, a opłata za ochronę kupującego mocno mnie odstrasza. :/ Ale nie będę ukrywać, że szukanie tam tanich ciuchów i płyt jest zbawieniem dla mojego portfela.

 

Przejdźmy może do kolekcjonerskiego wyzwania Mini Creatures'World. W poprzednim poście podsumowywałam większość punktów, więc tam was odsyłam. 22 lipa do ukończenia wyzwania brakowało mi dwóch zadań. Udało mi się odhaczyć tylko jeden z nich, a dokładniej "zdobądź figurkę kompletującą manię". W mojej kolekcji w końcu znajdują się wszystkie koale. Jest to dla mnie naprawdę mocno sentymentalny kształt, przez co jestem bardzo dumna z tego "osiągnięcia".

Nie udało mi się jednak wypełnić punktu "zdobądź figurkę kompletującą dowolną serię specjalną". :// Najbliżej byłam zdobycia wszystkich figurek za naklejki, aktualnie brakuje mi tylko słonia. Może uda mi się wypełnić to wyzwanie w tym roku, zobaczymy. Ale chwila chwila. Miałam już wstawiać ten post, ale uznałam, że zajrzę do sekcji komentarzy pod poprzednią notką. Mini (chyba mogę tak skrócić twój nick?) napisała, że mogę zaliczyć do tego punku skompletowanie wariantów z collector's packa i chyba się z nią zgodzę, bo zdobycie ich było dosyć ciężkie. Takim oto sposobem udało mi się ukończyć całe wyzwanie!!

Za najbardziej interesujące kolekcjonerskie osiągnięcie uznaje stworzenie w moim pokoju gablotki na figurki. Jeśli pamięć mnie nie myli w jednym poście pisałam, że mam już samą witrynkę, jednak brakuje jeszcze schodków na petshopy. Aktualnie mogę się pochwalić, że pojawiły się tam specjalne półeczki. Stoją tam moje wszystkie G2 (bez tych siostry oczywiście), natomiast w szufladach trzymam figurki z pozostałych generacji oraz dodatki. Pokazywałam to dokładniej na jednej z moich zapisanych relacji na Instagramie, jak ktoś jest ciekawy serdecznie tam zapraszam.

Z mniej kolekcjonerskich rzeczy w tym roku poprawiłam się mocno w fotografii. Efekty mojej pracy mogliście zobaczyć na IG. Mocno rozwinęłam tam konto, a pod jednym zdjęciem udało mi się zdobyć trochę przerażająca liczbę czerwonych serduszek - aż 933 polubienia. Jest mi trochę głupio, że w porównaniu do bloga byłam tam naprawdę bardzo aktywna. Mam nadzieję że uda mi się to zmienić w 2022, ponieważ o wiele bardziej lubię kontakt twórca-odbiorca na blogach. Na Instagramie, oprócz wiadomości prywatnych, jedyną rzeczą jaką uzyskujesz od "widza" jest czerwone serce, krótki komentarz i ewentualnie udostępnienie twojego posta na relacje. Wracając do samych zdjęć, jednymi z moich ulubionych są chyba te, które znajdują się w prowizorycznym kolażu na dole.

*jestem pewna, że o jakiś zdjęciu zapomniałam, ale uznajmy, że te tutaj były najlepsze*

Mam też całkiem sporo innych zdjęć (z lps jak i bez), których nie miałam okazji wam pokazać przez moją nieobecność. Mam nadzieję, że w wolnych chwilach uda mi się posklejać coś sensownego i stworzyć nawet jakieś krótkie posty z samymi fotkami i krótkimi opisami. Wcześniej traktowałam bloga zbyt mocno poważnie i każdy post starałam się dopiąć na ostatni guzik. Pilnowałam numerków figurek, linków, sztay graficznej posta itd. Chyba mam spore problemy z nadmiernym perfekcjonizmem, bo nawet przyjaciółka mówi na mnie "Monica Geller". W tym roku chciałabym, żeby notki były bardziej luźne, bo mam wrażenie, że pomoże mi to częściej się do was odzywać, a nie rzeźbić post przez kilka miesięcy. Nie chcę wam niczego obiecywać, ponieważ mam wtedy dziwne poczucie, że kogoś zawiodłam (choć wiem, że pewnie to nie prawda). Bardzo chciałbym w tym roku na dobre tu wrócić i żeby ten mały zakątek internetu był komfortowym miejscem dla mnie jak i dla was.

Jeśli chodzi o inne postanowienia noworoczne mam ich naprawdę sporo. Aż 50. Do tych lps'owych na pewno mogę zaliczyć dalsze powiększanie kolekcji, bycie nadal aktywną na IG i blogu oraz powrót do nadawania imion figurką. Oczywiście chce też ukończyć wyzwanie Mini Creatures'World. Jak co roku będę się starała też wypełniać postanowienia, które wypisałam dawno temu w jednym z postów w 2019 roku. O dziwo nic się do tej pory nie zmieniło i nadal są to dla mnie bardzo ważne cele.

Z rzeczy mniej powiązanych z figurkami jest na pewno zakup nowego obiektywu, bo jakoś czas temu mój stary zaczął odmawiać posłuszeństwa. Chcę też nadal utrzymywać się na tym samym stopniu w szkole oraz dbać o relacje międzyludzkie, bo jest to dla mnie ostatnio coraz cięższe. Z postanowień bardziej przyziemnych chciałabym też powiększyć swoją kolekcję Funko Popów. Chyba nigdy wam o tym nie wspominałam, ale oprócz lps zbieram właśnie je. Mam chyba słabość do figurek z wielkimi głowami i oczami. Jakiś czas temu chwaliłam się nimi na story na Instagramie, ale uważam, że fajnie byłoby też pokazać je tutaj. Najbardziej jestem chyba zadowolona z zdobycia Lenonn'a oraz Lupin'a, bo są to najbardziej unikatowe figurki jakie posiadam i ogromnie mi się podobają. Jedyny problem w kolekcjonowania ich jest taki, że znalezienie figurki za mniej niż 50zł graniczy z cudem... Chyba dlatego nadal o wiele bardziej wolę lps. haha


~ ~ ~

Myślę, że na tym mogę zakończyć ten ten post. Bardzo miło było się do was odezwać, zdążyłam już zapomnieć jakie pisanie jest odprężające. Mam nadzieję, że uda mi się pisać już niedługo, ale niczego jak zwykle nie obiecuję. Wracam już do maratonu Ghost Busters i może jak znajdę chwilę posiedzę nam wyglądam bloga, bo aktualny zaczyna mnie irytowaćŻyczę wam wszystkim zdrowego, udanego i szczęśliwego (spóźnionego) nowego roku. Trzymajcie się ciepło i do napisania! 

11 komentarzy:

  1. Wow! Imponująca liczba figurek, zazdroszczę na maksa (pewnie gdybym nie chowała LPS do kartonów i pamiętała o nich cały czas to nie musiałabym zazdrościć xD), zawsze podziwiam tak ogromne zdobycze. No i ponad 1000 pet shopów w kolekcji to naprawdę wielkie wow, oby tak dalej!! <3

    I faktycznie muszę przyznać, że twoje fotki są coraz lepsze, niesamowite jak niektórzy się świetnie rozwijają w fotografii. Kocham zdjęcia z rzędu całkiem po prawej stronie w kolażu, mają cudowny klimat i są pięknie obrobione. Podwójne gratulacje!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Cieszę się, że nie tylko ja widzę progres w moich zdjęciach i podobają się też innym! 💘

      Usuń
  2. Fotoooo! <3 Już ci mówiłam, ale jesteś niesamowita w zawzięciu w zbieraniu LPS haha! Przepiękna kolekcja, przepiękne półeczki i przepiękne zdjęcia. Ahhh, aż się rozmarzyłam. Czytam sobie tak ten post i myślę, że ja też chcę tonąć w figurkach xd I ups! Zapomniałam, że był punkt z brokatowym zwierzakiem w wyzwaniu na 2020. To nic. Brokatowych nigdy za wiele hahaha

    Często mi się wyświetlasz na insta, chociaż mam tam konto jedynie pod obserwacje. Wyskakuje mi jakieś piękne zdjęcie, wchodzą na profil a to Foto!

    Tak mi ciepło na serduszku, jak widzę wydrukowane wyzwanie, ahhhh ;-;

    Koniecznie stwórz jakiegoś posta z tipami a propos kupowania figurek, bo jesteś w tym mistrzem. Z chęcią się nauczę.

    Ale mi tu fajnie na tym blogu, aż się nie chce iść dalej w czeluści internetu :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Mam nadzieję, że twoja kolekcja też się niedługo tak rozwinie i muszę przyznać - brokatowe figurki są ekstra! ✨
      Jak mi miło, że moje zdjęcie ci podobają! Nawet nie wiedziałam, że masz Instagram :0 co za niespodzianka haha
      Wyzwanie w wersji papierowej jest naprawdę wygodne - gdy spojrzę na moje półki odrazu mi się przypomina jakie punktu muszę jeszcze wypełnić, a odhaczanie punktów długopisem sprawia naprawdę spora satysfakcję!
      Hmmmmm pomysł z tipami mi się podoba, ale chyba nie jest to materiał na całą notkę, bo sposohów wcale nie ma aż tak dużo. Mimo wszystko spróbuję uwzględnić ten temat w następnym poście 📝
      Ostatnio zdanie na tak bardzo bardzo poprawiło mi humor, jejku!! Naprawdę ogroooomnie dziękuję, jest mi tak miło! 💝💘💖

      Usuń
    2. Oh tak, w tym roku muszę dać więcej miłości LPSom haha :D
      W takim razie czekam na notkę! Mam nadzieję, ze w tym roku pojawi się ich u ciebie więcej khm khm :D <33

      Usuń
  3. No, no. Co tu dużo pisać. Twoja kolekcja jeest niesamowita... Ale to chyba pisałam już rok temu więc. No.
    Zgadzam się, robisz naprawdę dobre zdjęcia. Wszystkie z tego kolażu mają ekstra vibe i są dopracowane ze szczegółami. Zwłaszcza podoba mi się to że opeerujesz z akcesoriami a nie samymi figurkami. Co do Funko Pop-ów to ich nie zm=bierałam nigdy ale Lupin jest zarąbisty. Baby Yoda też xDDD
    Masz rację nie przejmuj się perfekcjonizmem. Czekam na dalsze notki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie! Cieszę się, że fotki ci się podobają! Staram się właśnie uwzględniać w jakiś sposób dodatki na zdjęciach, bo mam wrażenie, że wtedy są ciekawsze. Fajnie, że ktoś to zauważył 🥰
      Funko popy serdecznie polecam, jest to bardzo dobry sposób na wydawanie kasy (oczywiście zaraz po lps) hahaha

      Usuń
  4. Fantastyczne zdjęcia i fantastycznie znowu cię tu widzieć ☺️ Obserwuję twoje konto na ig od dawna i robisz niesamowite postępy, dlatego fajnie by było, gdybyś dodawała więcej notek tutaj, bo jak wiadomo, instagram ogranicza nas w ilości dodawanych zdjęć... I w ten sposób każde musi się czymś różnić, żeby było różnorodnie, zamiast zgłębić jakiś temat. Ha, jak się przekroczy określoną liczbę dodanych zdjęć w ciągu dnia to cię jeszcze zablokują! Sherlock jest naprawdę dobrym serialem i w sumie żałować tylko mogę, że znam go już zbyt dobrze od zbyt dawna i traci ten element zaskoczenia. Pozostaje nostalgia i wspomnienia z 2017.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie umiem opisać jak ogromnie jest mi miło, że nie tylko ja widzę u siebie postęp. Dodatkowo fakt, że byłaś pierwsza osobą, którą pod względem fotografii lps podziwniam już od naprawdę dawna (z tego co pamiętam to od postu "ślimakowo" u ciebie na blogu), powoduje u mnie jeszcze większa euforię! 💘
      Mam wrażenie, że Instagram (zraz po YT) jest aplikacją, która najbardziej nienawidzi twórców. Może mi się wydaje, że zarządowi tej aplikacji chyba sprawia radość ucinanie zasięgów...
      Sherlock to chyba pierwszy serial, który naprawdę wcisnął mnie w fotel. W ostatnich minutach ostatniego odcinka musiałam co chwilę zatrzymywać film, bo nie potrafiłam przeanalizować tego co się właśnie wydarzyło... A akcja z Rudobrodym to dopiero jakiś kosmos 🤯

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  5. Jeju, nowy post u foto. <33
    Zapewne ja też tu już pisałam rok temu, że twoja kolekcja jest na prawdę cudowna i, wow, ponad tysiąc figurek! Oraz 263 w jeden rok. Nigdy nie przestanę Cię podziwiać za taką wytrwałość, serio. Mnie po 15 minutach na olx zaczyna boleć głowa. I twoja witrynka, ahhh, przepiękna. Gratuluje wszystkich osiągnięć kolekcjonerskich w poprzednim roku.
    Funko pop też są cudowne, sama posiadam niestety tylko dwa, ale mam zamiar powiększyć tą liczbę w najbliższym czasie. Bardzo zazdroszczę figurek z Star Wars i Lenonn'a. <33 I tak, Sherlock to bardzo dobry serial. Szkoda, że z tego co słyszałam mają go usunąć z Netflixa.
    Pozdrawiam cieplutko i czekam na następne posty z nowymi zdjęciami. :]

    OdpowiedzUsuń