22 lipca 2021

44. moja pierwsza połowa roku 2021 pod względem kolekcjonerskim

Witam was wszystkich serdecznie. Na samym wstępie chciałabym ogromnie podziękować za wszystkie komentarze pod ostatnim postem. Naprawdę nie umiem opisać ile dostarczyły mi motywacji do dalszego pisania! Bardzo cieszę się, że tak bardzo lubicie czytać nie tylko o figurkach, ale także o moim życiu prywatnym. Mówiąc szczerze po wygadaniu się wam i podzielenia moimi przemyśleniami poczułam się o wiele lepiej psychicznie. Przejdę już może do sedna, czyli tego czym chciałbym się z wami powiedzielić. Dzisiaj przedstawię wam z grubsza co działo się w moim "kolekcjonerskim życiu" przez pierwszą połowę roku 2021. 

W poprzednim poście wspomniałam wam ile figurek przebyło do mnie od stycznia, więc logiczne jest to, że pokazanie 143 lps w jednym wpisie jest raczej niemożliwe. Jednak postanowiłam, że w ramach lekkiego podsumowanie przedstawię wam jakie punkty wyzwania kolekcjonerskiego mini Creatures'World udało mi się odhaczyć. Oprócz tego przedstawię wam moim zdaniem najciekawsze nowości, którymi chciałabym podzielić się ze światem. Nie będę się w ogóle rozpisywać na temat figurek, bo chcę jak najszybciej wstawić ten post oraz nie mam za dużo do powiedzenia na ich temat, ponieważ (wstyd mi przyznać) większość nawet nie dostała imion. :') Jeżeli ciekawi was gdzie kupiłam daną figurkę, ile za nią dałam itd. możecie pytać w komentarzach.

PODSUMOWANIE WYZWANIA MINI CREATURES'WORLD 

1. Zdobądź figurkę od #1 do #100 ✓


2. Zdobądź figurkę w odcieniach niebieskiego ✓



3. Zdobądź figurkę ze specjalnym znaczkiem w oku ✓


4. Zdobądź figurkę z grupy zwierząt gospodarskich ✓



5. Zdobądź figurkę z stanie nowym, zapudełkowanym ✓



6. Zdobądź figurkę z stanie nowym, zapudełkowanym ze starej generacji  ✓



7. Zdobądź figurkę która jest exlusivem ✓



8. Zdobądź figurkę kompletując manię X

9. Zdobądź figurkę kompletując dowolną serię specialną X


10. Zdobądź figurkę jedyną w swoim kształcie 




Jeżeli chodzi o podsumowanie mojej siostry to jej udało się odhaczyć wszystkie punkty z wyjątkiem 1, 8 i 9.


...



Z ciekawszych rzeczy mogę się wam pochwalić, że (jak na moje standardy) do mojej kolekcji dołączyło bardzo dużo popularnych figurek. Pierwszy rząd to figurki mojej siostry, drugi moje, a trzeci to lps, które kupiłyśmy na w spółę (głównie dlatego, że nie mogłyśmy się zdecydować, do której mają należeć te figurki xD). Najbardziej cieszę się chyba z collie #NO, ponieważ był moim sporym marzeń, a w dodatku dostałam go od Bonse jako niespodziankę urodzinową. <33 Jestem też zakochana w jamniku #325, bo od dawna mi się podobał, a na żywo jest jeszcze piękniejszy.



Jak jesteśmy już przy pop'ach, udało mi się również kupić tego shorthaira za bardzo niską cenę. Niestety moja siostra już go posiada więc uznałam, że dobrym pomysłem będzie go sprzedać tak samo jak kilka nie pop'ów, które mi się powtórzyły. Na ten moment udało mi się już sprzedać 6 figurek więc chyba dobrze mi idzie. Mówiąc szczerze bardzo spodobało mi się sprzedawanie lps, szczególnie pakowanie. Od zawsze lubiłam pakować prezenty, bo zawsze upominek, który był ładnie zapakowany podobał mi się o wiele bardziej od tego wrzuconego po prostu do torebki.
 Wracając do kotki, jeśli ktoś z was byłby nią zainteresowany to możecie napisać do mnie na ig, naprawdę nie gryzę tylko pożeram w całości.



Mogę się również pochwalić, że udało mi się zdobyć wszystkie warianty z jednego Collector's Pack. Z tego co mi wiadomo są sporo warte w Stanach, jednak w Polsce widzę je dosyć często. Mimo wszystko myślę, że to fajne urozmaicenie kolekcji. Kotek ma w dodatku błąd fabryczny - krzywo nadrukowane oczy oraz jest mojej siostry, cała reszta należy do mnie. 



Udało mi się skompletować również inny zestaw - Travel Pets. Od zawsze mi się podobał, szczególnie ten tabby cat, jest przecudowny. 💓 Na jednym z zagranicznym instagramów udało m się przeczytać, że te maluchy były sprzedawane tylko w Kanadzie... Nie wiem ile w tym prawdy, ponieważ pamiętam, że kiedyś jak byłam mała widziałam je w sklepie zabawkowym. Jest to dosyć dziwne biorąc pod uwagę, że kotek z tego zestawu według rankingu jednej osoby z USA jest najbardziej unikatową i najwięcej wartą figurką z tego kształtu...



Na sam koniec zostawiłam figurki z których ogromnie się cieszę, ale nie pasowały do żadnej z kategorii wyżej. Jestem w nich wszystkich zakochana na zabój. Żółty piesek pasterski (z tego co mi wiadomo) należy do serii bardzo unikatowych zwierzątek od kolorowych Blythe. Na ebay'u osiąga dosyć szalone ceny. Pozostałe pieski w górnym rzędzie od dawna bardzo mi się podobały, a chihuahua'y jako jedne z nielicznych dostały imiona - Cola i Coco.
Od zawsze marzyłam też o jakimś lamparcie, a udało mi się zdobyć aż dwa. Brązowy kotek jest po prostu nieziemski (nie da się go nie kochać!), a kotek i ptaszek pochodzą z tego samego zestawu co moja najbardziej wymarzona Blythe.
Z koali cieszę się szczególnie, ponieważ dzięki zakupie ich potrzebuje tylko jednej figurki tego kształtu, żeby ukończyć manię! A jeśli chodzi o cztery pozostałe lps to po prostu się w nich zakochałam, choć muszę przyznać, że miś marzył mi się właściwie od początków kolekcjonowania.



Myślę, że na tym już możemy skończyć pokazywanie moich nowości. Możecie napisać mi w komentarzu jakie figurki przypadły wam najbardziej do gustu.
Pisanie tego postu zajęło mi dosyć sporo czasu, sama nie wiem dlaczego. Może po prostu miałam za dużo na głowie i nie byłam w stanie wystarczająco się pochłonąć pisaniu (to zdanie ma w ogóle sens?). Mam nadzieję, że uda mi się odezwać do was niedługo. Trzymajcie się ciepło i tak dalej. Do napisania!

7 komentarzy:

  1. Wow. Niby w poprzednim poście pisałaś że masz ponad 1000 zwierzątek, ale dopiero teraz patrząc na punkty które udało ci sie odchaczyć i to wszystko to... wow. Ten czarny boston jest wspaniały. No i misiek! Cudeńka same.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zawsze bardzo miło się czytało. Nie jestem w stanie wykrzesać z siebie merytorycznego komentarza o tej porze, bo gdy chodzę do pracy muszę przestawiać swój zegar biologiczny i jestem już mocno zmęczona o tej porze. LPS, jak to LPS, podobają mi się wszystkie. Szczególnie marzy mi się ten kolorowy misio, pierwsza z chihuahuał, biały/szary tabby i czarny jamnik <3 ta niebieska świnka morska, to właśnie ten unikatowy wariant? Czekam na więcej, tymczasem kładę się spać. Dobranoc!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, twoja kolekcja jest cudowna! Do mnie też dość dużo popów do mnie przyjechało hah
    Zdjęcia również piękne😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Foto! Ale z ciebie petshopowy świrus! Gdzie ty trzymasz te wszystkie figurki?! Nie wylewają ci się oknem? xd Koniecznie potrzebujemy jakiegoś wpisu o całej twojej kolekcji, albo chociaż filmiku, bo to ogarnąć łatwiej.

    Ja zaczęłam mieć problem z nadawaniem imion 13 lat temu, gdy moja kolekcja przekroczyła magiczną cyfrę "3". Całe 3 sztuki i już zabrakło mi fantazji do imion. xd

    Nie mogę uwierzyć, że udało ci się zdobyć upośledzoną chihuahuę! Gdybyś mnie do siebie zaprosiła, to wykorzystałabym twoją nieuwagę i wcisnęła ją w kieszeń! xd To oczywiście żart. Tobie bym jej nie ukradła, ukradnę komuś innemu HAHHAHA

    Widzę tam jamniczka z punktu nr3. Kupujesz LPS hurtowo czy po jednej, kilka sztuk? :o

    Ten kremowy labradorek z brokatem, patrz punkt 5, to jakieś cudo. Mogłabym sobie w sumie sprawdzić, ale lubię męczyć ludzi, skąd go masz? xd

    Ten zestaw z konikiem i kurczaczkiem (kaczuszką?) jest z Aliexpress? Ale cudo!

    Ja bym sobie nawet te figurki z collector's packa zaliczyła do punkt z serią specjalną. Ale wy jesteście za ambitne i nie chcecie iść na łatwiznę. Dobrze. Zapamiętam o tym tworząc wyzwanie na 2022. XD

    Jeżeli chodzi o unikalność figurek, tak jak piszesz, że u niektórych w rankingach ten tabby jest wysoko, to może tak być. Wszystko zależy od tego gdzie się mieszka, a dystrybucja LPS jest nieźle chaotyczna skoro u nas w sklepach można normalnie kupić zestawy na wyłączność np. Targetu czy ToysRUs. Z lalkami jest to samo. Nie wiem jaką zasadą się kierują. Możliwe, że te zestawy były nie do dostania w Stanach. Myślę, że robotę robi też to, że dużo Polaków jest za granicą, a gdy wracają po kilku latach to pozbywają się starych rupieci. Przypuszczam, ze w ten sposob udalo mi sie zdobyć Cinnamon, która była bonusem do domku tylko dla Francji.

    Jakby nie było, to gratulacje moja droga. Piękne figurki i piękna kolekcja. Można spokojnie się rozsiąść i zazdrościć, oczywiście pozytywnie! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio moja mama żartowała sobie, że niedługo znajdzie lps w lodówce XDD więc chyba można nazwać to szaleństwem haha
      Jeśli chodzi o pokazanie moich wszystkich figurek w wakacje zbierałam się do stworzenia bloga z kolekcją, ale jakoś nie wyszło. Za dużo roboty, a ja kupiłam ostatnio za dużo lps. Film to byłby dobry pomysł, może spróbuję za jakiś czas pobawić się w filmowca i coś takiego stworzyć.
      Chihuahua to jeden z najdziwniejszych i najciekawszych lps jakie kiedykolwiek miałam. A to jak wychodzi na zdjęciach to dopiero sztos!
      Jeśli chodzi o kupowanie lps to różnie bywa - raz na sztuki, raz w małym zestawie, a raz hurtem. Tego jamniczka akurat odkupiłam od Bonse po niskiej cenie, bo po znajomości :'D
      Labradorek jest z największego zestawu z Keep Me Pack, który dostałam na urodziny. Była to jedna z figurek, które bardziej chciałam, więc cieszę się, że go trafiałam. A i konik i kurczaczek są z Alie!
      Hmmm nie pomyślałam o tym, że ten collector Pack to można zaliczyć do tego punktu... Jeśli tak to chyba udało mi się ukończyć całe wyzwanie 🕺
      Unikatowość figurek ostatnio mocno mnie denerwuje. Szukałam jakiś czas temu jednego lps, bo zobaczyłam na zagranicznej grupce, że jest unikatowy. Po zakupie zorientowałam się, że w Polsce jest dosyć pospolity :'''')

      Usuń
  5. Łomatko ile lps’ów, normalnie szał zakupowy! Piękne wszystkie, cudeńka 😩❤️

    OdpowiedzUsuń