Bardzo się cieszę, że w końcu znalazłam chwilę, żeby się do was odezwać. Ostatni rok szkolny był dla mnie istnym szaleństwem, ale na szczęście już się kończy. Naprawdę nie mogę doczekać się wakacji, ale jednocześnie dziwnie czuje się bez tej presji wywołanej wszystkimi sprawdzianami. Chyba już na serio potrzebowałam tej przerwy.
Znowu postanowiłam wrócić do żywych, a z racji, że ta sesja czeka już miesiąc uznałam, że czemu by jej wam nie pokazać. Większość figurek biorących w niej udział jest statystycznie nowa, więc można uznać ją także za coś w rodzaju shoppingu. Dalmatyńczyk #297, koza #1786, miś #2468 i szynszyla #1577 od dawna zajmowały czołowe miejsca na liście moich marzeń dlatego ogromnie cieszę się, że je zdobyłam. Wszystkie maluchy wychodzą cudownie na zdjęciach co sprawia, ze jeszcze bardziej je uwielbiam.
Jak jesteśmy już w temacie mojej kolekcji przypadałaby się jakaś aktualizacja (?). Jeśli nie zapomniałam o żadnej figurce do mojej kolekcji przybyło w tym roku już 114 lps, z czego 79 do mojej części, a 35 do części mojej siostry. Oznacza to, że mamy już 1288 littlest pet shop. Ta liczba zaczyna coraz bardziej mnie przerażać, jednak jest bardzo zadowolona, bo na razie nie kupiłam żadnej figurki droższej niż 20zł. Przybyło do mnie kilka bardziej unikatowych lps, które postaram się wam przedstawić już niedługo.
Z rzeczy mniej lps'owych to działo się u mnie mało, ale jednak wiele. Od stycznia obejrzałam ponad 50 filmów i 7 seriali, zaczęłam więcej czytać i słuchać o wiele więcej muzyki, co przyczyniło się do tego, że kupiłam gramofon (a mój portfel zaczął jeszcze mocniej płakać). Ostatnie oszczędności wydałam na Disney + i jestem zakochana. Niczego lepszego nie mogłam sobie wymarzyć, ilość produkcji znajdujących się tam bije na kolana Netflixa. Zaczęłam od oglądania Get Back, bo poddałam się za pierwszym razem w grudniu, jak na jakiejś ruskiej stronce co 5 minut pojawiały się reklamy. Oprócz tego uśmiecham się jak dziecko widząc te wszystkie animacje (33 sezony Simpsonów - czy wy to rozumiecie??) i coraz bardziej przymierzam się do spędzenia całych wakacji przed telewizorem.
Oprócz pochłaniania filmów polepszył mi się kontakt z znajomymi. Co weekend gdzieś wychodzę, co jest dla mnie całkiem dziwne, bo zeszły rok szkolny przesiedziałam sama w domu. Mam nadzieję, że szybko to nie minie, ponieważ mimo mojego introwertycznego, pedantycznego i melancholijnego charakteru, zrozumiałam, że naprawdę potrzebuje kontaktu z ludźmi.
Całkiem przypadkiem odzywam się do was 18 czerwca, czyli w trzecie urodziny bloga (dzisiaj wypadają również 80 urodziny Paula McCartney'a i 26 rocznica śmierci Syriusza Blacka - całkiem nieświadomie wybrałam tą datę), dlatego chciałabym ogromnie podziękować wam za te trzy lata. Blogger jest dla mnie niezwykle bezpiecznym i ciepłym miejscem w internecie, gdzie mogę naprawdę być sobą i niczym się nie przejmować. Dziękuję wam za ten wspaniale spędzony kawał czasu i mimo, że odzywam się do was sporadycznie, mam nadzieję, że będę mogła czerpać przyjemność z pisania tutaj jeszcze przez wiele lat.
Jestem zakochana w tej kozie na zabój.
Post wyszedł bardzo chaotyczny i kompletnie nie trzyma się kupy, co trochę mnie denerwuję, ale mimo to mam nadzieję, że wam się spodobał. Bardzo miło było napisać do was po takim czasie. Nawet jeśli bardzo długo się do was nie odzywam, zawsze jakaś cząstka mnie zaczyna tęsknić. Dlatego uważam, że blogosfera jest czymś niesamowitym.
Mam jeszcze dwie sesje w zanadrzu, kilka ciekawych nowych lps i pomysł na tag, więc trzymam kciuki, że uda mi się niedługo napisać. Trzymajcie się ciepło i zdrowo, do napisania!























Fantastyczne zdjęcia, nie wybiorę nawet tych, które najbardziej mi się podobają, bo każde są unikatowe i śliczne 🖤 Robisz mega postępy i widzę tutaj analogowe efekty ☺️ Super, że masz już wolny czas. Sama zastanawiałam się, czy kupić disney+, ale mam już netflixa oraz hbo i robią się już sporawe wydatki dla studenta... Chociaż niestety nie ma zbyt dużo ciekawych rzeczy na żadnej z tych platform dla mnie. Miłych wakacji i czekam na ten tag! Może pomoże mi tu wrócić haha
OdpowiedzUsuńUwielbiam, gdy w sesjach są używane oryginalne dodatki do g2, pierwsze zdjęcia są prześliczne! I szynszyla cudowna. <3 Kocham jej kolorki.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że sobie dobrze odpoczniesz już teraz, po całym roku szkolnym. Spędzenie całych wakacji na disney+ nie jest złym pomysłem! Sama też się zastanawiam nad kupnem, bo podobnie jak u Hipiska, nic ciekawego na netlixsie dla mnie nie ma. A bardzo chciałabym obejrzeć Get Back i mieć wszystkie filmy i kreskówki Star Wars w dobrej jakości, ale chyba mimo wszystko preferuję te stronki z impertynenckimi reklamami. haha. :)
Całkiem dużą masz już lps'ową gromadkę :D Zdjęcia cudowne ;)
OdpowiedzUsuń----------------------------
https://ksiezycowaprzygodalps.blogspot.com/
(komentuję dopiero teraz, bo wcześniej moduł komentowania mi nie działał) Dalmatyńczyki w wagoniku wyglądają uroczo, podobnie jak zdjęcia z tym straganikiem. Nigdy nie używałam akcesoriów od LPS w sesjach, jednak po obejrzeniu tych zdjęć mam ochotę wreszcie spróbować. Od paru lat marzę o pawiu i o shorthairce w kwiatkach (to hiacynty?). I oczywiście czekam na tag! <3
OdpowiedzUsuń