1 grudnia 2020

39. cztery cuda z instagrama

 Ostatnio jestem coraz bardziej spłukana. Boli mnie to jeszcze bardziej przez to, że co chwilę znajduję jakieś okazje. Kilka dni temu u mojego ulubionego sprzedawcy na allegro była collie z puzzli za 42zł, po kilku godzinach kiedy chciałam ja kupić już jej nie było... Podobnie miałam z shortem #1451 i dogiem z pocztówek...

Skończmy ten depresyjny kolekcjonerki klimat - dzisiaj przestawię wam cztery figurki i akcesoria, które udało mi się kupić bardzo okazyjnie u @doverlps (a tak właściwie na jego drugim koncie, @doverselling) przez instagrama.


Jest to moja druga paczka od Dover, teraz jak i poprzednim razem jestem bardzo zadowolona. Figurki przychodzą zazwyczaj wyczyszczone i zadbane. Jeju to brzmi jak reklama typowej instagramerki. ;__; Nie ważne. Może po porostu zacznę pokazywać co kupiłam. Jest tutaj jedna bardzo wyjątkowa figurka, przez którą nie pokazywałam moich zakupów na ig - chciałam, żeby społeczność bloga poznała ją (a właściwie jego) jako pierwsza. 🌞

Zacznę jak zwykle od dodatków - na pierwszy ogień idzie niepozorny lodzik. O ile się nie mylę jest on z zestawu Mommy & Baby z pingwinkami. Nie wiem czemu, ale jak go zobaczyłam wiedziałam, że muszę go mieć! Jest taki słodziutki. <3

Kolejny jest taki kapelusz na koniki. Bardzo go chciałam, bo uwielbiam dodatki stworzone na konkretny kształt. :3 Bardzo się zdziwiłam, bo myślałam, że nie będzie tak bardzo gumowy. o.O

Tak wygląda na figurce, moim zdaniem bardzo uroczo. Teraz tak sobie pomyślałam, że fajnie byłoby mieć konika #560, bo z tym kapeluszem wyglądałaby jak lps'owa wersja Applejack haha.

Kolejne dwa dodatki są (niestety) mojej sis. :') pierwsza jest ta trampolina. Naprawdę nie spodziewałam się, że będzie taka genialna. Moim zdaniem jest to zdecydowanie jeden z najlepszych dodatków do lps.

I ostanie są takie wrotki - ona też są wspaniałe. 😩 Są one z zestawu, w którym znajdował się jeden z moich najbardziej wymarzonych lps (na szczęście już spełniłam to marzenie <3) - dog #184 (zdjęcie poniżej). Moja sis kupiła je głównie dla swojego doga #1519 (Logana), ale jestem pewna, że będę je jej podkradać hihi.

Tak wyglądają na petshopie. :3


Teraz przejdźmy do figurek. Uprzedzam, że ja (jak i moje siostra) niezbyt dużo o nich wymyśliłam, ale i tak baaardzo chcę je wam pokazać. Zacznę od nowości mojej sis.

Pierwszy jest taki husky #341. Nazywa się Adam Rzeżucha Junior i jest synem Adama Rzeżuchy (nie juniora). Lubi karmel oraz śnieg i ma 37 lat, ale zawsze mówi, że ma 36. Jest fanem zimowych sportów, ale ma traumę, bo tak zginął jego ojciec. Moim zdaniem był w naprawdę fajnym zestawie. 

Następna jest krówka #2505. Jest przeurocza i ma na imię Ella i bardzo sławną krową! Lubi mleko czekoladowe i jak ją się doi leci właśnie mleko czekoladowe, a nie zwykłe (właśnie dlatego jest znana). Ma 32 lata i jak wszystkie krowy lubi trawę (?). Nienawidzi Milki, to jej wróg numer jeden!!! Czemu? Dlatego, że Ella nie chcę żyć wolnym krowim życiem w wolnej krowiej rodzinie tak jak Milka.
Babies z którym była w zestawie jest przesłodki. 👼


Teraz pora na moje figurki. :D


Może zacznijmy od konika #2292. Od dawna bardzo go chciałam, genialny jest ten kształt szkoda, że oprócz niego jest tylko jeden, który (nie będę was oszukiwać) kompletnie mi się nie podoba (#2786). :/
Ostatnio dowiedziałam się, że on jak i inne figurki z tej serii brokatowych jedynek są europejskimi ekskluzywami. Było to dla mnie duże zaskoczenie, bo pamiętam do dziś widok tych figurek na sklepowych pułkach... Nie ważne. Na razie o nim zbytnio nie myślałam (podobnie jak o kolejnym lps...). Jest nastolatkiem i uwielbiam jazz. Ma duże grono znajomych, z łatwością przychodzi mu poznawanie nowych osób. Wszystkie dziewczyny w szkole się w nim podkochują, ale on nie zwraca na to szczególnej uwagi. Na razie czeka na tą "jedyną", ale myślę, że w najbliższym czasie mu kogoś takiego znajdę. 


a teraz gwóźdź programu...


...lps, z którego najbardziej się cieszę...


...o którym marzyłam już od dłuższego czasu...


...czyli....


...long hair NO#! Jejciu jaki on jest boski. Te oczka, nosek, kolorystyka... Cud, miód i maliny. 🍯 Moja radość z niego jest jeszcze większą, ponieważ kupiłam go za jedyne 5 zł!!! Uważam, że była to jedna z największych okazji jakie kiedykolwiek znalazłam, bo jest to figurka z bonusu, nie oszukujmy się dość unikatowa. Myślałam, że nigdy go nie zdobędę po tym jak znalazłam go na olx za 30 zł i ktoś był szybszy ode mnie o kilka minut...
Był taki tani, ponieważ według Dover miał dużo rysek oraz rdzę, ale te wady udało mi się usunąć. Jedyne co mi w nim aktualnie przeszkadza to opadająca główka. Bonse powiedział mi, że jedynym sposobem, żeby zniwelować tą wadę jest wymiana mechanizmu, ale...

...jak ubierze się mu szaliczek wygląda normalnie. To ubranko też bardzo pasuje mu do noska, wygląda w nim przesłodko. <3
Kotek dostał jedynie imię - Neville. W najbliższym czasie na pewno będę o nim jeszcze myśleć.


I takim oto sposobem mam obydwa (moje najbardziej wymarzone figurki z tego kształtu) longhairy NO#! Czy oni nie wyglądają razem przeuroczo w tych szaliczkach? Wyglądają. Chyba zostanie przyjacielem Egona, bo na rodzeństwo mi nie pasują, a bardzo bym chciała, żeby coś ich łączyła.


Więc to już koniec na dziś. Ogólnie bardzo chciałam, żeby post pojawił się w listopadzie, miałam już wszystko przygotowane, wystarczyło dodać tylko zdjęcia, ale mój dysk uznał, że nie tym razem (nie miałam na nim miejsca). Dzisiaj rano musiałam go wyczyścić i dopiero po tym udało mi się przerzucić fotki na komputer. ;___; 

Mam do was tyko jedno pytanko - orientujecie się może czy aktualnie działa jeszcze jakieś forum związane z lps? Ostatnio naszła mnie wielka ochota, żeby do takowego dołączyć, ale nie mam zielonego pojęcia czy w ogóle coś takiego jeszcze istnieje.

Liczę się, że nowości w mojej kolekcji wam się spodobały! Napiszcie koniecznie w komentarzu , która figurka (lub dodatek) wam się najbardziej podoba, do napisania!


łapcie jeszcze na sam koniec Hope <3

1 komentarz:

  1. Generalnie podoba mi się... wszystko :> nawet lodzik, niby taki mały i zwykły, ale uroczy jest. Teeż kocham dodatki na konkretne modele, a ten kapelusz jest super. Chociaż mogliby je robić w bardziej naturalnych kolorach niż żółty. Zgadzam się, że do 560 pasowałby jednak idealnie. Osobiście, marzy mi się kantar dla koników. Trampolinka jest mega, te rolki też, ale kojarzą mi się z tragedią mojego doga #184 Rookiego, bo kupiłam go właśnie z pozdzieranymi przez te rolki łapami. Ktoś nieźle nim jeździł. Kolejne figurki, jeszcze w tej scenerii bluszczu (<3) są mega. Stare, cieniowane figurki to coś co tygryski lubią najbardziej. Tekst o krowach i trawie mnie rozwalił :P noo i przechodzimy do tego cudeńka. Uwielbiam. Piękny, stary pet shop. Nic dodać, nic ująć. Dogadałby się w moją longhariką #9. Czemu jeszcze jej nie dałam imienia XD auć. Bardzo podobała mi się oprawa graficzna posta, a jeszcze bardziej to, że zdecydowałaś się napisać <3 Pozdrowionka i miłej środy, Hippie.

    OdpowiedzUsuń