29 czerwca 2020

33. Nowe LPS. Dużo nowych LPS. (w tym paczka od Suzany Ginger!)

Ja na prawdę nie umiem ominąć obojętnie tych wszystkich okazji. Po prostu nie chcę mieć znowu wyrzutów sumienia przez kolejne tygodnie, miesiące i (nawet) lata...

 
Razem doszło do mnie aż 23 nowych lps. Wow. Wiem jednak, że nikomu nie będzie się chciało czytać tak długiej notki więc rozbiłam ją na trzy część: w pierwszej (tej, którą teraz czytacie) przedstawię wam paczkę z olx i figurki, które dostałam na urodziny, w drugiej petshopy z allegro, a trzeciej - zawartość paczki od Bonse i Cinlery.

Dobrze mam nadzieję, że rozumiecie :'D. Zacznę od paczuszki z olx, którą zamówiłam u.... Suzany Ginger! Jest to już moje drugie zamówienie u niej, poprzednim razem kupiłam niej Igę, Suzane, Pascala, Karmel i Johnny'ego (z czego dwa ostatnie należą do mojej sis). Tym razem przyszło do mnie sześć figurek.


Ta dam!

Zacznę je opisywać od figurek mojej siostry, czyli:
🏄 Buldog francuski Gabriel #1847 - możecie powiedzieć "Hej, Foto, ale twoja siostra miała już przecież tą figurkę! Opisywałaś go w poprzednim poście o nowych lps". Już pędzę z wyjaśnieniem. Paczkę u Suzany zamówiłyśmy przed zakupem w komisie. Piesek, który się powtórzył był sprzedawany w zestawie z main coon'em za 10 zł, a te kotki to największa mania mojej siostry, więc postanowiła kupić ten zestaw. Aktualnie Gabriel, który jest w gorszym stanie został prawnikiem w urzędzie państwowym, a ten w lepszym stanie prawdziwym Gabrielem. Pozwólcie, że skopiuje jego opis z notki 31: Jest dentystą i należy do Gangu Marka. Lubi knoppersy. Był baaardzo dużym marzeniem mojej siostry, dlatego bardzo się z niego cieszy." Oprócz tego moja siostra wymyśliła jeszcze, że jest wielkim fanem Miraculum, chodź ukrywa to przed swoimi przyjaciółmi.
Ten zakupiony u Suzany jest w stanie idealnym!
🏄 Szynszyla Blanka #2415 - jest najlepszą przyjaciółką Venus i ma 11 lat. Lubi jeść lody porzeczkowe i uwielbia rysować.
Imię dostała takie same jakie nosiła u Suzany. Z tego co mi wiadomo należała też u niej do rodziny królewskiej, ale w petshopowym świecie mojej siostry należy do zwykłej rodziny.
To właśnie ta figurka, był tą, którą moja siostra dostałam za dobre świadectwo (wspominałam o nich tutaj), moją poznacie za chwilę.

Teraz moje nabytki!:
🏄 Nosorożec Peach #2793 - ta pani ma jak na razie wymyślone tylko imię. Nie przepadam za tymi tzw. "psychopatycznymi" saszetkami, jednak ona ma coś w sobie, że musiałam ją kupić. Nosorożce to chyba moja największa mania, a ona była taka tania, więc nie mogłam jej nie kupić. A tak poza tym nie widziałam jej nigdy na allegro. Jest w stanie idealnym.
🏄 Świnka morska #2568 - miałam go nie kupować. Na prawdę. Ale w pewnym momencie zauważyłam go na jednej aukcji. Jakiś głosik w głowie powiedział mi, że nigdy wcześniej go nie widziałam i chyba jest swego rodzaju rzadki. Znalazłam z nim tylko jedną aukcje na allegro za 90 zł. To ma coś na rzeczy. Ogólnie lps z tego zestawu są dosyć rzadkie, od dawna marzy mi się ten koteczek i spaniel <3.
Jak wyjęłam z paczki tego kudłacza od razu się w nim zakochałam. Osobiście ubóstwiam lps cudlly. Chyba nawet bardziej od figurek z dzienniczków (nie obraź się Kornelia, ciebie i tak uwielbiam całym sercem).
Jak na razie nie wymyślałam nic o tej śwince, ale chyba będzie chodził do podstawówki.
🏄 Szynszyla Nilsa #2135 - jedna z moich dwóch najbardziej wymarzonych szynszyli! Jest prześliczna! Mam słabość do fioletowych lps. Tych z fioletowymi oczami i akcentami również. Oprócz tego szynszyle to genialny kształt, nie oszukujmy się.
Suzana wspominała kiedyś, że wymieniła ją za jamniczka. Z racji, że Nilsa to typowe jamniczkowe imię tak ją nazwałam ^^. Oprócz imienia wymyśliłam tylko to, że przyjaźni się z Karą i spanielką, która w końcu dostała imię! Ochrzciłam ją Leia. Dlaczego? Bo jest w dużym stopniu powiązana z kosmosem, a Leia to moja ulubiona postać żeńska z całej sagi 🌟.
Jeśli chodzi o Nilse to już tyle. Uwielbiam ją, wychodzi genialnie na zdjęciach.
🏄 Szynszyla #2242 - moja druga wymarzoną szynszylka! Teraz mogę umierać w spokoju mam wszystkie wymarzone figurki tego kształtu 💕. Ta konkretna ma wspaniałe kolory i jest taka nietypowa. W dodatku jest Toys'R'Us'owym ekskluzywne! Długo jej szukała i bardzo się cieszę, że w końcu wpadła w moje sidła.
Nie wymyśliłam na razie nic o niej. Jednak pewnie za kilka dni to się zmieni.
W moim przypadku to właśnie ona była figurka, którą dostałam za pasek 😌 (dobra Foto, nikogo nie obchodzi twoje świadectwo) oraz aktualnie ona jest najdroższym petkiem w mojej kolekcji, kosztowała moją mamę 35 zł.

Bardzo się cieszę, że dotarły do mnie te figurki, ale nie ukrywam, że najbardziej cieszę się z szynszylek - bo to przecież najlepsza pamiątka po Suzanie, prawda? 

🏄🏄🏄

Teraz przedstawię wam to, co dostałam 25 czerwca, z okazji urodzin.


Pierwszy jest ten pomeranian #1599 z specjalnej edycji! Dostałam ją do mojej kuzynki, razem z tamborkiem, igłami, pisakami Pilot Pintor, mazakiem do tkanin, precyzyjnymi nożyczkami i kilogramem muliny.
Od dawien, dawna chciałam jakiegoś pieska tego kształtu (aktualnie chcę zdobyć całą resztę *o*). Ten egzemplarz jest szczególnie ładniusi.
Ślicznotka nie dostała jeszcze imienia, wiem, że jest projektantką mody i prowadzi kilka fundacji charytatywnych.
Jest w stanie idealnym, jak wyjęta z pudełka. Nie ma nawet do końca rozruszanej główki. Kiedyś dokupię jej męża, #1317.

🏄🏄🏄

Dobrze, teraz może pet shopy, które dostałam od przyjaciółki. Tak właściwie dała mi je przy okazji, za darmo.


Awwww. Żabka #898 jest moja trzecią. Ma prześliczne oczy i kolorystykę. Wydaje mi się, że jest ona tą najbardziej pospolitą od Hasbro, ale nie zmienia to faktu, że jest przeurocza. Jest typową modnisią.
Jamniczka #1306. Moja siostra ma już identyczną (nosi imię Wiola, ale wszyscy mówią na nią Żółw), ale kocham niepopularne jamniki. Ta starsza wersja mojej sis ma zdarty nosek przez to wygląda trochę dziwnie. Ogólnie mówiąc szczerze to właśnie ten malinowy nos najbardziej podoba mi się w tym modelu 👅. 
Początkowo chciałam, żeby była spokrewniona z Alex, ale nie wiem czy to się uda w praktyce.
Ojć, o niej też mało myślała, bo nic więcej nie wymyśliłam :].
Petki po umyciu są w stanie idealnym.
Tyle? Tyle.

🏄🏄🏄

Teraz już ostatnie nowości w tej notce. Mojej mamie udało się kupić prawie kompletny używany zestaw tematyczny za dobrą cenę i to on właśnie był kolejnym z moich urodzinowych prezentów.


Najpierw zwierzaczki, od tak. O nich też mało myślałam. Nowość.
Jak widzicie jest to zestaw Swin'n Fish.
Kotka perska #1921 jest absolutnie prześliczna. Szczególnie jej oczka i połączenie kolorystyczne. Czego chcieć więcej? Jest ona młodszą siostrą Kary i pracuje u niej w kawiarni jako stażystka. Nadmiernie się wszystkim ekscytuje.
Kaczuszka #1923 też jest boska. Nigdy nie widziałam jej na allegro, a ma śliczny kolor. Jest dzieckiem i przyjaźni się z bezimienną (na razie, bynajmniej mam taką nadzieję) rybką.
Delfin #1922, a tak właściwie delfinica? Czy ktoś wie jak nazywa się samica delfina? Never mind. Jest też ładniusia. Ogólnie ten kształt jest bardzo sympatyczny. Jest ratowniczką.
Delfin jest pierwszym w całej kolekcji mojej i sis, kaczuszka moją pierwszą, ale licząc te siostry to trzecią, a kotka moją drugą, licząc kociaka mojej siostry trzecią.


Dobra teraz dodatki. Są na prawdę genialne, będę na stówę używać do zdjęć i zabaw. Najbardziej podoba mi się łódka, rybki (to te cztery niebieskie plamy z przodu, zdjęcie mi nie wyszło...) i lornetka. Mam już jedną, ale bardzo lubię ten rodzaj akcesoriów.


Ostatnią rzeczą, którą wam pokaże są ubranka! Z nich cieszę się ogromnie. Na persa jest czapeczka i pelerynka przeciwdeszczowa, na kaczuszkę kapelusz i bardzo podoba pelerynka, a na delfina - czapka z daszkiem. Chyba najbardziej podoba mi się kapelusz kotki i kaczki. Nie wiem czy widać to na zdjęciu, wszystkie stroję są dopasowane idealnie do kształtów figurek (mają lekkie wyżłobienia, dziurki itd.).

🏄🏄🏄

Więc to koniec tego posta. Macie jakieś plany na wakacje? Ja osobiście chcę spędzić je produktywnie. Jadę na tydzień nad jezioro (chodź początkowo miałam jechać do Tunezji, ale z logicznych przyczyn spowodowanych wirusem wyjazd został odwołany), na pewno będę często wychodzić na dwór, ćwiczyć triki na desce (którą swoją drogą dostałam na urodziny), robić zdjęcia, może coś poszyję... Właśnie z tych powodów nie wiem jak będzie wyglądałam sprawa z notkami. Nie chcę po prostu spędzić połowy wakacji przed komputerem :'D. Postaram się, żeby notka pojawiała się chociaż raz na dwa tygodnie, ale niczego nie obiecuję. 
Mam wam jeszcze ostatnią ważną rzecz do powiedzenia, ponieważ zapomniałam o tym wspomnieć w poprzedniej notce o nowych nabytkach czyli.... Mam już 700 lps! Aktualnie już powyżej 700, bodajże 732. A moim siedemsetnym pet shopem była lama #1460! Nie wiem dlaczego, ale cieszę się, że nie był to żaden kot lub pies 💁. 

To ja lecę wyklejać diamenciki i oglądać Fineasza i Ferba, do zobaczenia!



5 komentarzy:

  1. ajaaj, nie mów, że pisanie postów nie jest produktywne. Mnie ostatnio napadło, że w czerwcu napisałam w sumie 7 notek, jedna jest na wylocie, a na kilkanaście kolejnych mam już pomysł xd Tylko myślę sobie, jejku, nie będę tak spamować, bo wsm mało kto pisze cokolwiek ostatnio. Rób zdjęcia, pokazuj co tam robisz ciekawego, ja miałam się pochwalić roślinką z biedronki, aale póki co będzie o filmach pod przykrywką sesji. Z twoich nowych nabytków moje serce zdecydowanie podbił pomeranian. Wsm z tych LPS mam tylko tego różowego jamnika, ale za cholerę nie mogę się do niego teraz przekonać. Takie 7 lat temu w moich zabawach była agentką, czy coś... a co do pomeraniana to jeszcze bardzo podoba mi się ogółem zdjęcie. C z e k a m n a w i ę c e j n o t e k

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że pisanie notek jest produktywne, dlaczego to zdanie tak zabrzmiało 🤦. Niestety u mnie z pomysłami na notki ostatnio cienko. Ogólnie przez ostatnią pogodę wszystkie mi się odechciewa... Liczmy na to, że to minie 😳.
      Ja mam zbyt duży sentyment do tych niepopularnych parówek.
      I cieszę się, że pomeranian (i zdjęcie) siępsię Mam nadzieję, że kiedyś zdobędziesz tego pieska 💕.
      Jutro postaram się wyjść na sesję, może niedługo pojawi się jakiś wpis :) A i spam tymi notkami, czytanie twoich postów to naprawdę wielka poprawa humoru 🦄

      Usuń
  2. Śliczne figurki! Ahh, tak bardzo chciałabym mieć Nilsę. ;<
    Woah, 723 figurki to bardzo dużo, przynajmniej dla mnie, haha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, mam wielką nadzieję, że zdobędziesz kiedyś tą szynszylke! <3

      Usuń
  3. Ten szpic i świnka morska <3 Jejku, zazdroszczę szynszylek od Igi, mam nadzieję, że też uda mi się jakąś kupić u niej. Akcesoria z zestawu są cudowne! Zawsze lubiłam takie nietypowe ubranka, zwłaszcza gdy są dopasowane do konkretnego kształtu. Gratuluję tylu LPS! Miałam kiedyś tę jamniczkę, ale ją wymieniłam (jakżeby inaczej), bo wtedy jeszcze chciałam i miałam z kim to robić. I oczywiście nie pamiętam, kogo dostałam w zamian. Miała na imię Bella.

    OdpowiedzUsuń