12 lipca 2020

34. nothing special

Woah, po obejrzeniu Dnia Niepodległości uznałam, że wypadałoby się odezwać. Pierwszy post w lipcu tego roku, pokażę wam co u mnie i przedstawię wam jakieś zdjęcia, które znalazłam w archiwach komputera.


2 lipca był Międzynarodowy Dzień UFO. Wiedzieliście o tym, bo ja nie. Tego dnia również przyszła mi kolejna paczka (jedną z trzech kolejnych, które zamówiłam...), ale o tym innym razem. Nie licząc mojej miłości do E. T. i MIB to niezidentyfikowane obiekty latające nigdy mnie nie interesowały, ale ostatnio zaczęłam o tym więcej czytać. Polubiłam też filozofię.


Jakoś dawno nie pisałam, wydaje mi się, że ten post to będzie jeden wielki bałagan. Cóż tak to jest pisać post w kilkudniowych odstępach :'D. Teraz jestem no obejrzeniu Edwarda Nożycorękiego. Nie wiem, ale zawsze jak oglądam ten film jestem strasznie niezadowolona z zakończenia... Dajcie znać czy tylko ja tak mam. Chyba, że wyłącznie ja oglądam filmy tego typu heh.


Ogólnie jestem trochę zdenerwowana, bo znalazłam bardzo fajne figurki, ale jak zawsze coś musiało pójść nie tak. Tym razem sprzedawca. Wysłałam zdjęcia grupy figurek, które mnie interesują i podkreśliłam, że nie jestem jeszcze pewne i może z jakiś zrezygnuje. Poprosiłam o rezerwację do końca sierpnia. Sprzedawca się na wszystko zgodził. 
Przed chwilą napisał, że mam podać dane do przesyłki, że zapakuje figurki i wyśle w sierpniu. Odpowiedziałam mu, że nie jestem jeszcze zdecydowana i dane podam na początku sierpnia, kiedy będę pewne, że chce niektóre lps, i że jest możliwość, że z części zrezygnuje. Tymczasem sprzedawca napisał, że w takim razie nie rezerwuje i mam napisać w sierpniu :). Nie wiem co sobie myśleć, bo boję się, że zwiną mi lps sprzed nos, a teraz nie mam na nie pieniędzy.. 
Rozumiem, że sprzedawca chcę sprzedać lps jak najszybciej, ale z drugiej strony uprzedzałam, że nie jestem pewna. 


Co jeszcze u mnie? Jutro wyjeżdżam na tydzień. Mam nadzieję, że w porównaniu do poprzedniego roku pojawi się post z zdjęciami jakie tam zrobię. Oprócz tego to głównie siedzę i wyklejam diamenciki. Uszyłam też spódniczkę dla mojej pluszowej świnki, ale nie wyszła więc pochwalę się nową przy następnym poście. Podczas mojego wyjazdu mam też w planach porobić jakieś zdjęcia aparatem analogowym. Mam nadzieję, że nie namieszam z filmem.


Dobrze, chyba pora się żegnać. Wyszło króciutko, wiem. Muszę spakować jeszcze szczoteczkę do zębów i zapasową kartę do aparatu. Pochwalcie się w komentarzach co u was i czy jakieś zdjęcie przypadło wam do gustu, miłego poniedziałku 🌚



4 komentarze:

  1. Na temat filmu się nie wypowiem, bo nigdy go nie widziałam... zresztą przez całe życie nie obejrzałam wielu filmów. Do kina rzadko chodzę, a w telewizji nie lubię ich oglądać. Co u mnie? Mam tak nudne życie, że nie bardzo jest czym się chwalić... Chciałam bardziej przyłożyć się do nauki rosyjskiego, ale ubzdurałam sobie, że nie zacznę, póki nie będę miała specjalnego zeszytu. Nie mam gdzie kupić zeszytu w pobliżu, zostaje internet, ale zapominam (jak zwykle, ugh). Poza tym chcę wreszcie nauczyć się letteringu, ale jeszcze nic nie kupiłam (wszystko wydałam na LPS i chyba czas na przerwę od kupowania... nie pamiętam, kiedy ostatnio miałam takową). Tak samo nie mam nowych kredek, a moje obecne z różnych marek i źródeł stają się coraz krótsze. I znów sobie ubzdurałam, że nie zacznę nowej książki (zeszytu?) z kolorowankami, dopóki nie kupię kredek. W takim tempie to ja za dziesięć lat uzbieram na tego wymarzonego laptopa, który udźwignie Minecrafta. A pisząc to na obecnym, mam wyrzuty sumienia, że chcę go zastąpić, bo przecież używam go tak długo i nadal działa... ;_;
    Bardziej LPS-owo? Ostatnio doszły mi cztery figurki, są naprawdę warte uwagi, ale t a k b a r d z o mi się nie chce o nich pisać... Kilku zrobiłam kolczyki z kryształków, chyba zaczynają się wybijać kolejni ulubieńcy, a ostatnio szczególnie podbiły moje serce Lana, Jaiden i Kaylynn (nie wiem, czy pamiętasz, to lisiczki z saszetek), Neale oraz ci nowi. Od większości kolekcji wciąż jestem odizolowana, ale coraz częściej zaczynam odchylać te kartki i robić wygibasy, by sięgnąć którąś figurkę i choć przez chwilę na nią popatrzeć.
    Niezła paplanina. Wybacz. Zazwyczaj nie gadam tyle o sobie. ;; Zdjęcie shorthairki z kwiatkami w oczach (nie pamiętam/nie znam jej imienia) i Kornelii najlepsze! Poza tym dwa ostatnie LPS mają urocze ubranka.
    Przykra sprawa z tą rezerwacją, doskonale znam ten strach, że ktoś podkupi jakąś figurkę... Spóźniłam się, ale miłego wyjazdu i uważaj na siebie! Powodzenia z aparatem analogowym.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zwykle cudne zdjęcia, Foto. Nie umiem wybrać jednego. Ile bym dała, żeby umieć takie robić. ;-;
    "Edward Nożycoręki" to dla mnie film mocno średni. I pomimo, że uwielbiam Johnnego, to mam przy tym filmie uczucie żenady. Nie podoba mi się tam nic oprócz tej blondynki, haha. xd
    Co do sprawy z figurkami, jako osoba, która sama sprzedała trochę rupieci, rozumiem sprzedawcę. Cały system rezerwacji jest dla mnie non sensem. Wychodzę z założenia, że albo ktoś kupuje, albo nie. Pomyśl o tym, że gdy ty zarezerwujesz figurki, to on ich nie może sprzedać potencjalnemu zainteresowanemu, a nagle ty mu napiszesz, że w sumie to nie bierzesz. Nie ma w tym układzie ani jednego korzystnego dla niego aspektu. Taka prawda. Natomiast ból z braku funduszy na figurki, które MUSZĘ MIEĆ również rozumiem... aż za dobrze. xd
    Ja w tym roku może wybiorę się na wieś. To w sumie moje jedyne plany, więc nic ciekawego. Może tym razem uda mi się produktywnie spędzić wakacje. xD Baw się dobrze, Foto! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne fotki i akcesoria! KOCHAM E.T. na temat Edwarda się nie wypowiem, bo nie oglądałam. Pozdrowionka <3

    OdpowiedzUsuń