Ojej... Znowu mnie tu tyle nie było. Eh.Melancholizm - ostatnio dokładnie tak się czuję. Nie licząc nagłych napadów smutku i złości. Ostatnio coraz częściej wybucham emocjonalnie. Dużo się u mnie dzieje. Za dużo.
Dobra może spróbujmy znaleźć jakiś pozytyw w tym moim marnym życiu. Ah tak! Na początku lutego zaadoptowałam chomika dżungarskiego. Osładza mi on bardzo życie. Muszę się przyznać, że ostatnio większość oszczędności wydaje właśnie na niego. Dobra skończmy ten temat, to nie o tym post.
Ogólnie planuję kilka zmian na blogu. Po pierwsze to brak "oficjalnego przywitania". Czemu? Przestało mi się ono podobać i tyle. Może czasem napiszę gdzieś "dobry wieczór", ale t raczej sporadycznie.
Po drugie będą (przynajmniej się postaram) przeważały posty pogadankowe. Lepiej mi się je po prostu piszę.
Po trzecie zmieniłam wygląd bloga, ale myślę, że to nic niezwykłego.
Dobrze, dobrze. Ale czy coś jeszcze chce wam dzisiaj powiedzieć? Tak właściwie chciałam tylko powiedzieć, że żyje.
Wypadało by wspomnieć, że na początku lutego byłam w Krakowie. Naprawdę mi się podobało, łapcie trochę zdjęć.
krakowskie zoo
G R O N O S T A J E
Muzeum Czartoryskich
smoczek
💓
Ginger #77
Wawel
Przy smoku była "aleja sław RMF fm" (czy jakoś tak) i była tam gwiazdka z Elvisem. Mam nadzieję, że rozumiecie moją wewnętrzną potrzebę zrobienie zdjęcia.
podoba mi się to zdjęcie, ok?
jak ktoś mi kupi, będę całować piety
MuFo (muzeum fotografii w Krakowie)
i na koniec moja mała głowa z budki z pamiątkami na Wawelu
Chyba wstawię wam jeszcze jakieś zdjęcia i będziemy się żegnać. Trochę krótko dzisiaj wyszło, ale cóż. Macie jeszcze nutę Elvisa, która ostatnio ciągle chodzi mi po głowie.
mój mały Doc na tle fioletowej ściany, której za tydzień nie będzie
Hippie, jakiś czas temu prosiła, żebym pokazała moje wypociny na drutach. I oto one.
I takim oto Potter'owym akcentem się z wami żegnam. Niech wasze życie będzie mniej pogmatwane, niż aktualnie moje. Miłego dnia nocy lub sola.
ej no wiosna się zaczęła a tu tu z jakimiś smutkami wjeżdżasz >:(
OdpowiedzUsuńśliczne zdjęcia, pisz częściej te notki!
Maskotki gronostajów są tak bardzo genialne, że aż ciężko mi to wyrazić. *-*
OdpowiedzUsuńOoo widzę, że w przeciwieństwie do mnie udało ci się zabrać za druty. Uh tzn. ja nawet nie umiem na drutach, tylko na szydełku.
OdpowiedzUsuń