15 marca 2020

22. seekers of spring

Miło czasem wyjść z domu i porobić zdjęcia. Nawet podczas pandemii. Na szczęście do mojego miasta wirus jeszcze nie dodarł. Więc koło 12 wyszłam z domu na sesyjkę. Część osób w parku patrzyła się na mnie jak na dziwoląga, gdy biegała z miejsca na miejsce i spadającym mi z szyi szalikiem, garstką plastikowych figurek w ręku i z aparatem. Jak ja uwielbiam takie spojrzenia <3.

Dzisiaj pokaże wam efekty mojej pracy. Część z zdjęć naprawdę mi się podoba, a z części nie jestem zbytnio zadowolona. 



Bez imienna mrówka #1308, pożyczona od kuzynki.

Również bez imienna owieczka #1763, pożyczona od kuzynki.

Mealanie #1820, post z nią 

Chesterfield #2218, pochodzi od Cinlery 💖 

Kogut Eustachy #2358



A to wszystkie lps, które postanowiłam dzisiaj wymęczyć. Nie umiem w zdjęcia grupowe, ok?

...

Jutro jak najprawdopodobniej jadę do paczkomatu po nowe lps, więc spodziewajcie się nowej notki jutro lub pojutrze. Ogólnie jutro pierwszy raz w roku wyjmę fishke z szafy, ale mam banana na twarzy ja o tym myślę 😝

...

To koniec naszego dzisiejszego spotkania. Krótko było, muszę niestety przyznać.
Myjcie się ręce i uważajcie na siebie. Buziaczki.

4 komentarze:

  1. śliczne zdjęcia, najlepsze grupowe :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie niestety ludzie kojarzą, gdy robię zdjęcia, bo jest to zawsze moje podwórko w mieście lub szeroko pojęta przestrzeń na wsi. Wokół domu mam z każdej strony sąsiadów, to drugie miejsce to prawie bezludna wyspa, bo jest tam zaledwie 5 gospodarstw. Nie muszę mówić, jak wygląda klejąca na polnej drodze dziewczyna rzucająca kupkami kurzu 🐴

    OdpowiedzUsuń
  3. Czuć wiosnę w powietrzu, robi się cieplutko i milusio. Nie wiem dlaczego wiosna i Wielkanoc kojarzą mi się mocno z LPS haha. :D Bardzo podobają mi się zdjęcia, zwłaszcza koguta i ślimaka. Co za piękny twór ten ślimaczek!

    OdpowiedzUsuń